Małgorzata Paszkowska, która w Gliwicach prowadzi zawodową rodzinę zastępczą, obawia się, że straci dzieci. - Domyślam się, że dla urzędników nie jestem wygodna. Bo proszę, krytykuję, wysyłam pytania, pisma - komentuje.
Małgorzata Paszkowska prowadzi w Gliwicach zawodową rodzinę zastępczą. Wychowuje sześcioro dzieci. - Ostatnio dowiedziałam się, że jestem trudna we współpracy. I dzieci zostaną mi odebrane - mówi pani Małgorzata.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.