W czwartek późnym wieczorem doszło do wybuchu na parterze wielorodzinnej kamienicy przy ul. Noakowskiego w Gliwicach. Okazało się, że młody mężczyzna używał jako rozpałki benzyny.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na miejsce zdarzenia wysłanych zostało osiemnastu strażaków w sześciu samochodach. Przyjechała też policja i pogotowie. Klatka schodowa była już silnie zadymiona, ale czternastu mieszkańców zdążyło ewakuować się samodzielnie. Wśród nich był młody mężczyzna, który został poparzony w trakcie rozpalania w piecu. Poszkodowanego do szpitala zabrała karetka. – Akcja gaśnicza trwała ponad półtorej godziny. Kotłownia została opalona, wyczuwany był w niej silny zapach benzyny, strażacy znaleźli też kanister z benzyną, której mężczyzna prawdopodobnie używał jako rozpałki – mówi brygadier Dariusz Mrówka, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gliwicach.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Nagroda Darwina
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Nie po to suweren wygrał wybory żeby ktoś mi mówił jak ma rozpalać w piecu!
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    Bardzo sympatyczna dzielnia.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0