Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Magdalena Warchala: Gliwice promują się jako polska Dolina Krzemowa. Działa tu wiele innowacyjnych firm, powstają start-upy. Nie byłoby tego bez obecności w mieście uczelni technicznej.

Prof. Arkadiusz Mężyk: Rzeczywiście, wielu przedstawicieli międzynarodowych koncernów działających w naszym regionie podkreśla, że decydującym czynnikiem w wyborze lokalizacji zakładu przemysłowego na terenie Gliwic była właśnie obecność uczelni technicznej w mieście. Ponadto kilka znanych firm, głównie z branży IT, posiada swoje korzenie w Politechnice Śląskiej, wiele inkubowało się w Technoparku Gliwice, którego uczelnia jest udziałowcem. Bliskie sąsiedztwo politechniki umożliwia firmom stały nabór wykwalifikowanych pracowników oraz wykorzystanie bogatej bazy laboratoryjnej i potencjału kadry naukowej. Znakomicie przygotowani absolwenci, wykształceni na Politechnice Śląskiej – uczelni coraz bardziej rozpoznawalnej na międzynarodowym rynku edukacyjnym – stanowią kadrę inżynierską i menedżerską wielu firm krajowych i międzynarodowych. Mówiąc o rozpoznawalności, mam na myśli zarówno rankingi krajowe i zagraniczne, jak i ministerialną ocenę poziomu naukowego naszych wydziałów.

– Ostatnio Politechnika Śląska znalazła się na 4. miejscu wśród uczelni technicznych oraz na 9. miejscu wśród wszystkich szkół wyższych w Polsce w prestiżowym Rankingu Szkół Wyższych Perspektywy 2018. Za duży skok w tym zestawieniu otrzymała także nagrodę Awans 2018. Co to oznacza dla uczelni i dla miasta?

– To faktycznie spory sukces społeczności akademickiej Politechniki Śląskiej, która w pierwszej dziesiątce polskich uczelni znalazła się po raz pierwszy w historii, odnotowując przy tym największy postęp spośród wszystkich szkół wyższych. W jeszcze innym zestawieniu – Rankingu Studiów Inżynierskich Perspektywy 2018 – łącznie pięć kierunków prowadzonych na Politechnice Śląskiej znalazło się w tym roku w swoich kategoriach w ścisłej czołówce. Dwa kierunki studiów – inżynieria środowiska oraz logistyka – zostały ocenione jako najlepsze w Polsce. Na drugim miejscu uplasował się kierunek transport, a na trzecim biotechnologia oraz elektrotechnika. To także spore sukcesy poszczególnych wydziałów uczelni. Wysokie miejsca w rankingu przekładają się oczywiście na zwiększenie zainteresowania ofertą edukacyjną uczelni oraz na jej większą rozpoznawalność i prestiż. Mają więc duże znaczenie promocyjne. Warto wspomnieć, że nasza uczelnia odnotowała również bardzo duży postęp w ocenie parametrycznej Ministerstwa Nauki Szkolnictwa Wyższego. Na 14 sklasyfikowanych wydziałów Politechniki Śląskiej jeden z nich otrzymał ocenę wyróżniającą A+, dziesięć ocenę A, a trzy ocenę B. To z kolei świadczy o bardzo wysokiej jakości prowadzonych na uczelni badań naukowych oraz wysokich kompetencjach kadry akademickiej.

Skonstruowane przez studentów Politechniki Śląskiej elektryczne bolidy nie dały żadnych szans konkurentom, z którymi zmierzyły się w międzynarodowych wyścigach Greenpower Formula F24+ w Irlandii Północnej.Skonstruowane przez studentów Politechniki Śląskiej elektryczne bolidy nie dały żadnych szans konkurentom, z którymi zmierzyły się w międzynarodowych wyścigach Greenpower Formula F24+ w Irlandii Północnej. Politechnika Śląska

– Politechnika Śląska coraz bardziej zacieśnia związki z przemysłem. Jaki ma to wpływ na ofertę kształcenia?

– Aby sprostać oczekiwaniom pracodawców, zwiększamy udział otoczenia gospodarczego w formułowaniu treści programowych i realizacji nowych form kształcenia. Musimy wyrobić w absolwentach kreatywność, umiejętność współpracy w zespołach i przede wszystkim, zdolność rozwiązywania problemów. To są wyzwania stawiane absolwentom uczelni technicznych przez nowoczesny przemysł. Politechnika Śląska znajduje się w samym sercu gliwickiej podstrefy Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i jest otoczona niemal z każdej strony firmami z branży motoryzacyjnej, IT oraz przemysłu zaawansowanych technologii. A zatem współpraca z firmami, które reprezentują bardzo wysoki poziom technologiczny, jest w przypadku naszej uczelni znacznie prostsza niż w przypadku innych miejsc w Polsce, w których przemysł nie jest tak silnie obecny. Dzięki bliskim relacjom z wieloma firmami łatwo jest nam organizować staże czy praktyki studenckie. Z każdym rokiem mamy także coraz bogatszą ofertę studiów o profilu praktycznym, na których studenci odbywają intensywne praktyki w ramach zajęć. Od dwóch lat prowadzimy również studia dualne.

– Studia te są jeszcze ciągle nowością w ofercie edukacyjnej polskich uczelni.

Na Politechnice Śląskiej studia dualne otworzyliśmy w 2016 roku jako odpowiedź na propozycję przemysłu, a konkretnie firmy Tenneco, specjalizującej się w branży samochodowej. Następnie włączył się Śląski Klaster Automotive oraz Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna. Studia dualne nastawione są na bardzo praktyczne szkolenie studentów podczas staży, które trwają nawet pół roku. Staże odbywają się na podstawie umowy cywilno-prawnej lub umowy o pracę. Obecnie na naszej uczelni studia dualne prowadzone są na razie na kierunku mechanika i budowa maszyn, ale będziemy rozszerzać ofertę tego typu studiów.

O coraz bliższej więzi z przemysłem świadczą także doktoraty wdrożeniowe.

– To nowa forma współpracy z otoczeniem gospodarczym. Pod względem liczby uzyskanych doktoratów wdrożeniowych Politechnika Śląska zajęła pierwsze miejsce w Polsce ex aequo z Politechniką Warszawską. W pierwszym konkursie, ogłoszonym przez MNiSW, zdobyliśmy ich aż 64. Uważam, że jest to doskonała metoda realizacji prac badawczych, dzięki której doktoranci mają z jednej strony opiekuna naukowego na uczelni i dostęp do laboratoriów badawczych, a z drugiej konkretny problem badawczy, który rozwiązują w zakładach przemysłowych, gdzie są zatrudnieni. To szczególnie atrakcyjna forma realizacji prac badawczo-rozwojowych z wykorzystaniem bogatej bazy laboratoryjnej i kadry uczelni dla małych i średnich przedsiębiorstw, których często nie stać na kosztowne badania związane z rozwijaniem nowego produktu. Niejako uzupełnieniem programu doktoratów wdrożeniowych będzie powstanie na naszej uczelni Szkoły Doktorów, która będzie oferowała interdyscyplinarny model kształcenia, bazujący na 11 dyscyplinach naukowych. Powstanie ona dzięki uzyskaniu przez Politechnikę Śląską prawie 29 mln zł na realizację projektu w ramach organizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju konkursu o nazwie Zintegrowane Programy Uczelni. Celem projektu jest doskonalenie procesu kształcenia oraz funkcjonowania naszej uczelni, tak aby Politechnika Śląska mogła pełnić rolę Centrum Nowoczesnego Kształcenia opartego o badania i innowacje.

Jakie są inne przykłady współpracy uczelni z biznesem?

– Pewnym wzorcem jest nasza współpraca z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną. Oprócz prowadzonych razem studiów dualnych wspólnie z KSSE utworzyliśmy Śląskie Centrum Kompetencji Przemysłu 4.0, które jest pierwszym tego typu centrum w Polsce. Jego celem jest wspieranie przedsiębiorstw w procesie cyfrowej transformacji w ramach czwartej rewolucji przemysłowej. W połowie maja – także z KSSE, ale również z miastem Gliwice, Federacją Firm Lotniczych „Bielsko” oraz z dwiema technicznymi uczelniami niemieckimi TU Dresden i TU Bergakademie Freiberg – powołaliśmy Polsko-Niemieckie Centrum Hybrydowych Konstrukcji Lekkich. Dzięki powstaniu centrum eksperci z Niemiec i Polski, w tym z Politechniki Śląskiej, będą wspólnie prowadzić badania nad nowymi materiałami oraz konstrukcjami hybrydowymi, które są coraz częściej stosowane w przemyśle zaawansowanych technologii, zwłaszcza w przemyśle samochodowym czy lotniczym.

Kilkunastu przedstawicieli trzech śląskich uczelni umówiło się z dziennikarzami regionalnych mediów na sesję szybkich randek w Centrum Popularyzacji Nauki Politechniki Śląskiej w GliwicachKilkunastu przedstawicieli trzech śląskich uczelni umówiło się z dziennikarzami regionalnych mediów na sesję szybkich randek w Centrum Popularyzacji Nauki Politechniki Śląskiej w Gliwicach GRZEGORZ CELEJEWSKI

Obecność Politechniki Śląskiej przyciąga do Gliwic nie tylko inwestorów, ale też młodych ludzi, którzy chcą się tutaj kształcić, a po studiach często decydują się zostać w mieście.

– Politechnika od samego początku była kuźnią znakomicie wykwalifikowanych kadr dla przemysłu z różnych branż. Już od ponad 70 lat gliwicka uczelnia kształci świetnie przygotowanych do wejścia na rynek pracy inżynierów, którzy są wsparciem dla wielu firm przemysłowych i to nie tylko na Śląsku. Dziś wysoka jakość edukacji to jednak nie wszystko. Konieczna jest jeszcze znakomita współpraca z przemysłem i oferta spędzania wolnego czasu dla młodych ludzi, którzy wybierają miejsce do życia z bardzo różnych powodów. Musimy więc zadbać także o to, by młodzi ludzie chcieli związać się na dobre z naszym miastem i regionem, by mogli mile i ciekawie spędzać tu wolny czas, rozwijać się, pracować, zapraszać do odwiedzin znajomych z kraju i całego świata. Miasta muszą stale się uatrakcyjniać i unowocześniać, by młodzi ludzie zwyczajnie chcieli wybrać je na miejsce swojego życia i kariery zawodowej. Muszą stwarzać przyjazne i atrakcyjne warunki do pracy i życia, jeśli chcą się powiększać i rozwijać. To właśnie miasta, na terenie których działają uczelnie, przyciągają do siebie młodych ludzi chcących zdobywać wiedzę, a to z kolei przyciąga zakłady przemysłowe, poszukujące wysoko wykwalifikowanej kadry i zaplecza badawczego. Wszystkie te czynniki zatem bardzo mocno wzajemnie na siebie oddziałują, a my – uczelnie, samorządy i przemysł – jesteśmy od siebie nawzajem bardzo zależni.

Politechnika przyciąga obcokrajowców, dzięki czemu społeczność Gliwic staje się międzynarodowa.

– Umiędzynarodowienie jest jednym z priorytetów Politechniki Śląskiej. Budowanie rozpoznawalności naszej uczelni na rynku międzynarodowym to jednak proces długotrwały i wymagający sporej konsekwencji. O tym, jak przyciągnąć młodych ludzi z całego świata m.in. do Gliwic, debatowaliśmy na ostatniej konferencji „Studenci zagraniczni w Polsce”, którą w styczniu zorganizowaliśmy na Politechnice Śląskiej wspólnie z Fundacją Edukacyjną Perspektywy oraz miastem Gliwice. To jedna strona medalu. Drugą są zdolność komunikacji i przygotowanie studentów do pracy w międzynarodowym środowisku. W tej chwili znajomość języka angielskiego w przemyśle jest wymogiem pracodawców. W dużych koncernach międzynarodowych, coraz liczniej obecnych na Śląsku, praktycznie od poziomu inżynierskiego do poziomu menedżerskiego wszyscy komunikują się w języku angielskim. Dlatego my również zachęcamy naszych studentów do studiowania na kierunkach prowadzonych w języku angielskim, co cieszy się coraz większym zainteresowaniem, szczególnie na studiach II stopnia. Na Politechnice Śląskiej regularnie poszerzamy ofertę studiów po angielsku. Chcemy, aby studenci mieli jak największy kontakt z żywym językiem, a tym samym łatwiejszy start w pracy zawodowej.

Konferencja 'Studenci zagraniczni w Polsce 2018' to wydarzenie organizowane cyklicznie w ramach programu 'Study in Poland'. Tym razem uczestnicy spotkali się w Politechnice ŚląskiejKonferencja 'Studenci zagraniczni w Polsce 2018' to wydarzenie organizowane cyklicznie w ramach programu 'Study in Poland'. Tym razem uczestnicy spotkali się w Politechnice Śląskiej KAMILA KOTUSZ

Obecność uczelni w mieście to także oferta dla całej społeczności lokalnej. Przy Politechnice Śląskiej prężnie działają Politechnika Juniora i Seniora oraz Politechnika Trzeciego Wieku. Centrum Popularyzacji Nauki organizuje adresowane do mieszkańców naukowe festiwale, pikniki, pokazy. Czemu służą takie działania?

– Umożliwienie uczenia się przez całe życie stało się wymogiem społecznym, a uczelnie mają w tym względzie do spełnienia olbrzymią rolę. Stąd właśnie wziął się pomysł utworzenia na uczelni specjalnej jednostki o nazwie Centrum Popularyzacji Nauki Politechniki Śląskiej, które działa już prawie od półtora roku i ma na swoim koncie zorganizowanych wiele wydarzeń. Oprócz wymienionych inicjatyw organizujemy także Noc Naukowców Politechniki Śląskiej oraz imprezę o nazwie „Śląsk Maturzystom”, współtworzymy Śląski Festiwal Nauki, bierzemy także udział w Industriadzie. Jestem przekonany, że istnieje obecnie olbrzymie zapotrzebowanie i społeczne oczekiwanie na regionalne centrum popularyzacji nauki – miejsce, które mogłoby tętnić życiem przez cały rok, a w którym będziemy się mogli poprzez zabawę wspólnie uczyć. Mam nadzieję, że takie centrum w ciągu najbliższych lat powstanie. Chętnie weźmiemy udział w jego tworzeniu.

Od września uczelnia otworzy własne dwa licea ogólnokształcące. Jedno z nich w Gliwicach. Jakie wiąże pan z tym nadzieje?

– Prowadzenie własnych szkół średnich jest realizowane przez wiele uczelni w kraju i za granicą. Młodzi ludzie coraz wcześniej podejmują decyzję odnośnie do dalszej ścieżki kształcenia. Chcemy im w tym pomóc właśnie poprzez prowadzenie klas o dwóch profilach – politechnicznym oraz architektonicznym. Nie chcemy konkurować z istniejącym rynkiem edukacyjnym, dla nas to przede wszystkim możliwość bliższego kontaktu z młodzieżą licealną i lepszego zrozumienia oczekiwań przyszłych kandydatów w zakresie oferty kształcenia na uczelni. Rekrutacja do liceów już się rozpoczęła i liczymy na zainteresowanie naszą ofertą. Myślę, że uczęszczanie do liceum pod patronatem Politechniki Śląskiej to doskonała okazja dla młodych ludzi do rozpoczęcia przygody z nauką i rozbudzenia swoich pasji już na etapie szkoły średniej. A my zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by ta przygoda była jak najciekawsza. Do uczniów szkół średnich adresowany jest także projekt edukacyjny MOTO POWER, na którego realizację Politechnika Śląska otrzymała właśnie dofinansowanie w kwocie 4 mln zł w ramach konkursu organizowanego przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju. Ma on na celu wypracowanie i przetestowanie modelowych rozwiązań kształcenia uczniów szkół średnich – na tzw. na piątym poziomie Polskich Ram Kwalifikacji – na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego. Jest to zupełnie nowatorski i prekursorski projekt, nierealizowany dotychczas przez żadną uczelnię w Polsce.

Zabrze, Politechnika Śląska, otwarcie Leonardo Laba, zautomatyzowanego domuZabrze, Politechnika Śląska, otwarcie Leonardo Laba, zautomatyzowanego domu DAWID CHALIMONIUK

Studenci mają też wpływ na to, jak zmienia się przestrzeń publiczna Gliwic. Niedawno zaprojektowali nowe rozwiązania dla mariny gliwickiej, kilka lat wcześniej uczestniczyli w projektowaniu deptaka na ul. Akademickiej.

– Pod tym względem nasz Wydział Architektury jest zupełnie bezkonkurencyjny. Świadczy to zarówno o kreatywności studentów, jak i o zaangażowaniu pracowników wydziału, którzy dbają o to, by wykształcić w studentach świadomość odpowiedzialności za przestrzeń wspólną. Dla studentów to też jest ważne, by nie projektować abstrakcyjnych rozwiązań, ale takie, które mają szansę na realizację i odpowiadają na konkretną potrzebę miasta lub jakiejś instytucji.

Dzięki wielu projektom realizowanym na Politechnice Śląskiej o uczelni i o Gliwicach zrobiło się głośno w całej Polsce, a nawet na świecie. To m.in. elektryczne bolidy, rower z napędem hybrydowym czy Leonardo Lab. Czym jeszcze może pochwalić się uczelnia?

– Z dumą muszę stwierdzić, że nasi studenci mają na koncie wiele sukcesów. Tylko w sezonie, który dopiero się rozpoczął, bolidy zespołów SmartPower oraz SilesianGreenpower triumfowały na torach zarówno we Francji, jak i w Irlandii Północnej. A najważniejsze wyścigi jeszcze przed nami. Nasza studentka niedawno wróciła z Chin, gdzie przez dwa tygodnie brała udział w warsztatach technologicznych prowadzonych przez specjalistów z firmy Huawei, jako laureatka prestiżowego konkursu „Seeds for the Future”. A w ubiegłym miesiącu nasi młodzi programiści stanęli na podium międzynarodowego konkursu Digilent Design Contest. Bez wątpienia o Politechnice Śląskiej na świecie mówi się bardzo dużo w kontekście sukcesów naszych młodych architektów. Jednym z nich jest Mashambas, czyli projekt naszych studentów na wieżowiec najlepiej odpowiadający wyzwaniom XXI wieku, który zwyciężył w międzynarodowym konkursie, pokonując ponad 400 nadesłanych prac z całego świata.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.