Telefon z Ośrodka Pomocy Społecznej w Gliwicach: Dobre wieści. W ostatniej chwili zwolniło się miejsce na sierpniowych koloniach w Łazach. Dwa tygodnie nad morzem, jedzie prawie 50 dzieci. Mateusz może pojechać, jeśli zechce.

Chłopiec jeszcze nigdy sam nie wyjeżdżał, zawsze z mamą, która wychowuje go samotnie. Ale jest okazja, raz kozie śmierć.

– Najpierw sprawdziłam, kto organizuje kolonie. Kuratorium Oświaty w Katowicach wybrało firmę w przetargu. Duża, znana w Polsce. Kierowniczka kolonii to osoba z wieloletnim stażem i doświadczeniem. Rozmawiałam z nią przed wyjazdem syna. Zapewniła, że otoczy Mateusza specjalną opieką...
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.